Bańki informacyjne i algorytmy

Jedna osoba w komentarzu pod jednym postem na Facebooku zapytała: "Dlaczego tylko 9k osób podpisało petycję do prezydenta w sprawie lex szarlatan? Czy tak mało osób korzysta z ziół i alternatyw?" Otóż nie nic z tych rzeczy... Tych osób są miliony.

Odpowiedź jest prosta. Te 9k to taka jedna bańka informacyjna, w której utknęła ta pani inni komentujący, którzy odwiedzają ten post.

Osoby te kiszą się we własnym sosie dzięki algorytmom Facebooka. Ludzie tego nie rozumieją, że algorytmy mogą im dawać „zasięgi” do osób, które i tak by dotarły do informacji tą czy inną drogą i i tak już coś działają, ale jednocześnie zupełnie odcinają ich od reszty ludzi, do których po prostu nie ma dużych szans dotrzeć przez Facebooka bez płatnej reklamy. Dlatego środowiska alternatywne jak idioci wciąż korzystają z Facebooków i innych scentralizowanych social mediów i mają poczucie, że mogą tu do kogoś niby dotrzeć. Facebook każdego dnia stwarza im iluzję tego, że to jest możliwe przez kierowanie ich do jednej, całkiem dużej jak dla jednej osoby, ale jednak w kontekście zmian czegokolwiek, śmiesznie małej bańki. Te 10 - 20 k osób to w istocie więcej niż jesteśmy w stanie poznać przez całe życie. Jednak Z punktu widzenia zmian…

Niby więc są lajki, niby są wyświetlenia, ale zawsze to są te same osoby, te same środowiska i te same granice bańki. Po prostu przy 10 -20k osób które się zmieniają po 20, 50 a nawet 100 osób na wpis, trudno dostrzec tn schemat. W istocie więc informacja nie jest w stanie sensownie wpłynąć na inne bańki informacyjne, ponieważ tam po prostu nie dociera.

Jedyna szansa to dotrzeć do osób z innych środowisk i przekazać im te informacje bezpośrednio w realu, aby one rozprzestrzeniały je w swoich bańkach, ale tu rodzi się kolejny problem: Algorytmy nie rozprzestrzeniają danych informacji w każdej bańce tak samo. Np. w bańce „szurów”, „teoretyków spiskowych”, którzy korzystają z medycyny naturalnej i odmawiają zarazem szczepień itd., informacja taka rozchodzi się dobrze, ale już w bańce, do której przypisywane są osoby, które co prawda również leczą się ziołami i nawet maja trochę inne spojrzenie na świat niż mainstreamowe, ale np. wierzą w szczepienia i nie interesują się alternatywnymi informacjami, taka informacja rozchodzi się słabo albo w ogóle, bo algorytm jej nie poleca.

I tak samo z dziesiątkami innych baniek, gdzie są osoby, które również mogłyby zareagować na tę wiadomość, ale algorytm po prostu im tego nie poleci.

Ale tu jest jeszcze jeden, gorszy level tego wszystkiego. Otóż jako że Facebook jest narzędziem, które pozwala się poznawać ludziom, to ludzie, którzy się znają w realu, też często są w tej samej bańce informacyjnej. Czy tego chcemy czy nie, Facebook od lat organizuje relacje społeczne i trzeba być kompletnym ignorantem żeby nie rozumieć, że osoby na które trafiamy np w necie i potem się z nimi kontaktujemy, są nam polecane przez ten sam algorytm.

A na koniec wisieńka. Czasem bywa też tak że algorytm kieruje informacje do innych baniek ale.. Do tych skrajnie odmiennych. Tych w których ludzie trafiają tylko na hejt drugiej strony. Dzieje się tak ponieważ w ten sposób facebook poprstu dba o pobudzenie aktywności na swoim portalu a przy okazji wszystkim jest to na rękę ponieważ to właśnie w ten sposób, gdy ludzie zaczynają obrzucać się mięsem, tworzą się największe podziały społeczne. Mało tego Jest to tez sposób na niszczenie pewności siebie u osób które w wyniku swoich doświadczeń życiowych, zaczynają sie dopiero wyłamywać z danego schematu myślenia ale algorytm wciąż zalicza je jeszcze do starej bańki. Ostra krytyka wśród dotychczasowych "znajomych" może w końcu złamać każdego.

Tak oto właśnie rozwala się wszelki opór z pomocą algorytmów, ale większość ludzi nawet tego nie widzi, bo oni myślą, że cenzura to jest wtedy, gdy ktoś im usunie posta albo konto.

Prawdziwa cenzura nie jest bezpośrednia. Dziś dużo skuteczniejsza jest tzw cenzura dystrybucyjna albo cenzura zasięgu . Czyli nie trzeba usuwać treści.

Wystarczy, że system zdecyduje, komu jej nie pokazać. Post istnieje, autor ma poczucie, że „przecież nikt go nie blokuje”, część znajomych komentuje, zasięgi jakieś są, ale informacja krąży głównie w tej samej grupie ludzi.

To jest dużo sprytniejsze niż klasyczna cenzura, bo nie wywołuje buntu. Przy usunięciu posta ludzie widzą przemoc systemu. Przy ograniczeniu dystrybucji widzą tylko „słaby zasięg”, „brak zainteresowania”, „może temat nie chwycił”.

A co z profilami co mają po 200 i więcej k obserwujących? to nie ma znaczenia. Możecie mieć nawet i 5 milionów ale post o danej tematyce i tak trafi jedynie do danej bańki.

Oczywiście tu wchodzi też efekt że ludzie sami z siebie wchodzą na duże profile i mimowolnie trafiają na informacje. Ale wtedy do gry wkraczają inne narzędzia. Dyskredytowanie danego influencera przez system np w mediach dobrym przykładem było np dyskredytowanie dzikiego trenera , demonetyzowanie wpisów aby zniechęcić do pisania o takich rzeczach, czy też w ostateczności właśnie groźby o usunięcie konta.

Są więc takie jednostki ale no właśnie.. to są jednostki. Łatwo się ich pozbyć albo je uciszyć w ten czy inny sposób. Dopóki większość z was tego nie zrozumie i nie zacznie korzystać z alternatywnych portali na których nie ma algorytmów to możecie sobie jedynie śnić o zmianie czegokolwiek na szerszą skalę.

Na skuteczną reklamę w realu nas nie stać i nie będzie nas stać bo system jest scentralizowany a większość z nas jest biedotą. System finansowy współgra z systemem zarządzania społeczeństwem i zadbał o to aby rozwarstwienie społeczne było na tyle duże że większość ludzi to współczesne chłopstwo.

Jeśli z kolei nawet jesteście jednostkami, które stać, to znów, łatwo was upupić bo jesteście sami i rzucacie się w oczy. Majątek zapewne pochodzi z czegoś czemu łatwo jest zrobić z kolei problemy jak np ze średniej firmy albo też dobrze płatnej pracy specjalistycznej, z której łatwo was wyrzucić.

A na końcu mamy jeszcze wyparcie: "Ja nie korzystam z mediów, nie siedzę w internecie działam w realu" słyszałem to dziesiątki razy... od osób piszących na facebooku XD

Pytanie jak wiec długo zamierzacie się dać tak rozgrywać?

Alternatywy są więc nie ma wymówki. Kisicie się we własnym sosie to równie dobrze możecie się kisić gdzie indziej gdzie zrobi to realną różnicę, ponieważ przyczyni się do rozwoju alternatyw, które są prawdziwymi alternatywami. Alternatyw które w przyszłości przyciągną również inne środowiska i dadzą wam realne zasięgi bo nie będzei tam algorytmów.

Wystarczy więc powiedzieć dość tu i teraz i zmienić jedną rzecz. Zmienić medium z którego korzystacie.

Pozdrawiam.

Komentarze

Ładuję komentarze…